Pięć języków miłości
Relacje międzyludzkie to jedno z najważniejszych źródeł jakości życia. Nie dziwi więc, że od lat psychologia, terapeuci i badacze starają się zrozumieć mechanizmy budowania bliskości, więzi i satysfakcji w związkach. Jedną z koncepcji, która zdobyła ogromną popularność wśród psychologów, coachów i par na całym świecie, jest teoria pięciu języków miłości. Choć nie jest to model bez wad, stanowi użyteczne narzędzie do zrozumienia, jak ludzie dają i odbierają miłość.
Skąd się wzięła ta teoria?
Autorem koncepcji jest Dr Gary Chapman, pastor, doradca małżeński i autor książki The 5 Love Languages, wydanej po raz pierwszy w 1992 roku. Chapman pracował przez wiele lat z parami borykającymi się z problemami w komunikacji. Zauważył, że konflikty często nie wynikały z braku uczuć, lecz z niedopasowania w sposobie ich wyrażania i odbierania.
Chapman sformułował hipotezę, że każdy z nas ma dominujący „język miłości” – sposób, w jaki najłatwiej odbieramy miłość od innych i którą formę dawania miłości uznajemy za najbardziej wartościową. Według niego, jeśli partnerzy posługują się różnymi językami, mogą czuć się niezrozumiani, mimo że oboje naprawdę się kochają.


(fot. cs)
Cezary Sękalski

Duchowość codziennej aktywności to droga do wyznaczonego celu. Nieraz przychodzi nam podążać dosyć chybotliwą drogą i trzeba mieć sporo umiejętności, aby podążać prosto do wyznaczonej mety.


Warsztaty z 
„Grawitacja” to mój ulubiony film.
Siła słabości – to sformułowanie wydaje się paradoksalne. Zawiera bowiem oczywistą sprzeczność. Czy jednak w każdym wypadku jest nieprawdziwe? Odpowiedź na to pytanie udzielę w oparciu o historię Petera Faulka odtwórcy roli porucznika Columbo.





