Kiedy serce staje się kamieniem

Czym jest zatwardziałość serca? Jak się przejawia? Jak się tworzy? Jak się jej ustrzec?
Z księdzem biskupem Grzegorzem Rysiem rozmawia Cezary Sękalski
W Biblii wielokrotnie jest mowa o zatwardziałości ludzkiego serca. Czym jest zatwardziałość serca i w jaki sposób się przejawia?
Pismo Święte rzeczywiście dość często mówi o zatwardziałości serca. O sercu, które staje się tak twarde, że Pan Bóg nie potrafi się do niego przebić. Obraz przyjął się także w znakach liturgicznych. Podczas Mszy bijemy się w piersi. Mamy bowiem świadomość zatwardziałości swego serca i chcemy je skruszyć, aby Bóg dostał się do środka.
Serce w Piśmie Świętym oznacza najgłębsze miejsce w człowieku. To w sercu zapadają ludzkie decyzje. Tam człowiek przeżywa to, kim naprawdę jest – swoją najgłębszą tożsamość. Serce to nie tylko symbol uczuć, emocji, jak bywa rozumiane w naszej kulturze − to rzeczywistość o wiele głębsza.










Dbanie o siebie to pierwszorzędny wymóg duchowy. A na ogół duchowość kojarzy się raczej z wyrzeczeniem i nieustanną służbą na rzecz innych. 



Duchowość codziennej aktywności to droga do wyznaczonego celu. Nieraz przychodzi nam podążać dosyć chybotliwą drogą i trzeba mieć sporo umiejętności, aby podążać prosto do wyznaczonej mety.
Ks. Józef Tischner to ważna osoba w historii mojego rozwoju duchowego i intelektualnego. Pamiętam, z jaką fascynacją słuchałem jego telewizyjnych wykładów o filozofii pracy na początku lat 90. XX wieku (jak to brzmi!).





